Redline MotoBlog

Informacje, publicystyka z motoryzacyjnego świata. Bez zbędnych konwenansów.

piątek, 18 października 2013

Szybkie i nieznane: Peugeot 404 Diesel Record

Fot. blogmoteurs.blogs.lavoixdunord.fr


Ludzie z Peugeota od zawsze byli pewni możliwości silników wysokoprężnych, jako niezwykle trwałych jednostek napędowych. Teraz tylko wystarczyło zmienić postrzeganie tych motorów, które powszechnie traktowano, jako bardzo mozolne i niezdolne do szybszej jazdy. W tym miał pomóc nowy Peugeot 404, lecz nie był to seryjny samochód.

Diesel Record z seryjnym 404 ma wspólne... wszystko poniżej linii okien. Wyżej mamy ciasną kopułę ze szkła, w której zmieści się wyłącznie kierowca – typowy zabieg poprawiający aerodynamikę. Samochód został również pozbawiony wszystkich chromowanych ozdób i pozostałości po kabinie sedana. Jedynymi jego ozdobnikami są napisy 404 Diesel. Nie było to dzieło sztuki, ale w zasadzie nie temu miał służyć ten model.

Początkowo samochód zasilał silnik o pojemności 2,2 litra, jednak z czasem jego miejsce zastąpiła jednostka 2 litrowa, która po drobnej modyfikacji legitymowała się już mocą 68 KM. Kultura silnika była koszmarna – nie tylko sam silnik drżał. Wibrowała cała kabina, kierowca. Cały samochód.

Samo 404 nie było zbyt porywające. Można było pomyśleć, że jeśli moc auta wynosiła niespełna 70 KM, to raczej ten Peugeot nie powinien znajdować się w dzisiejszym programie. Aby ratować osiągi zdecydowano się na ograniczenie (w miarę możliwości) masy, co nie zmienia faktu, że Peugeot ważył dużo ponad 1100 kg. Auto zaczynało budzić się do życia dopiero po przekroczeniu 3 tysięcy obrotów na minutę.

Dzięki temu auto przekroczyło pierwszą „setkę” po około 20 sekundach. Prędkość maksymalna to mniej więcej 165 km/h. Zużycie paliwa jak na 2 litrowego diesla przy prędkości maksymalnej nie było małe i wynosiło około 12 litrów na 100 km. Przez 72 godziny jazdy, z przerwami jedynie na tankowanie (95 litrowego zbiornika paliwa) samochód pokonał około 5000 km, co dawało średnią prędkość około 160 km/h.

I pomyśleć, że jeszcze parę lat temu sportowe samochody z dieslem były czymś abstrakcyjnym. Blisko 50 lat temu było to zupełnie nie do pomyślenia, jednak francuzi dzięki swojemu uporowi postawili na swoim. Co więcej, ich zabawa z dieslami trwa w najlepsze do dziś, czego efektem były pierwsze zwycięstwa w 24 godzinnym Le Mans samochodu napędzanego, jak olejem napędowym.

Fot. noticias.coches.com
Fot. commons.wikimedia.org

Fot. autodrome.over-blog.com
Fot. motor-klassik.de
Fot. motor-klassik.de
Fot. commons.wikimedia.org

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz